CHWILA ŚWIATŁA wstep do katalogu 2011

CHWILA ŚWIATŁA

          Jakiś rower. Żagiel. Kutry i statki przecinające horyzont.

Ciemne sylwetki postaci zanurzone w srebrzystej toni.

Spadające krople ostre jak cięcia. Fala twarda jak skała.

Białe bryzgi – iskry światła.

         Woda, żywioł konkretny i wymykający się uchwyceniu.

Jej chyba jest najwięcej w świecie ziemskich żywiołów.

Płynie z gór i źródeł przez strumienie i rzeki, jeziora i kanały.

Wzbiera w fontannach i wodozbiorach.

Płynie swoimi korytami przez całą historię ludzkości.

W kulturze judeo – grecko – chrześcijańskiej przez którą

jesteśmy formowani, płynie przez Psalmy i karty Biblii.

Przez strony Ewangelii, drogi Proroków i wędrówki Apostołów.

Przez ręce Jana Chrzciciela obmywa głowę Chrystusa.

Za Jego Słowem przemienia się w wino na Godach w Galilei.

Wypływa z Jego boku przebitego na Krzyżu.

Woda symbol wiecznego źródła życia.

           Pokazać przestrzeń morza w monochromatycznym blasku

wydobywającym się z otchłani, gdzie linia jest znakiem cienia

i drogą światła, gdzie fale kreślą draperie nieuchwytnego całunu.

Tego podjęła się Jolanta Czernecka w swojej fotograficznej

opowieści o wodach mórz, potoków, źródeł i strumieni.

Mamy przed oczyma jej spojrzenie na ogrom natury wcześniejszy

niż ziemskie życie i starszy niż ludzkie istnienie.

W jej konfiguracjach zdarzeń widzialnych człowiek i żywioł wody

są złączeni przez ciągłość i trwanie. Zanurzeni w tajemnicy losu,

wędrówki, przemiany i przemijania. Ukazuje nam, że to co widzimy

płynie ze źródeł samej tajemnicy widzenia odsłaniającej czas.

W nieskończonym nurcie falowania światła, gdy widzenie staje się

tworzeniem, a fotografia jego świetlistym śladem.

Teatralna widowiskowość tych fotograficznych przedstawień łamie

granice niezobowiązującego zapisu.

To świadectwo żywiołu w akcie tworzenia.

            Jolanty Czerneckiej fotografowanie cyklu wody,

jak i wcześniejszych cykli pejzaży pełnych gór, drzew i światła

pomiędzy nimi; przestrzeni miejskich zobaczonych w odbiciach

i refleksach, jest budowaniem przekazu zawierającego odczucie mocnego

zachwytu nad niezwykłością istnienia świata w  tajemnicy światła.

Jest w nim też  zdumienie nad niepojętym bezmiarem, przez który światło

rysuje kształt niewypowiedzianego.

Marek Łątkowski

 październik 2011