Kategorie
Aktualności

Katalog aukcyjny

Zobacz więcej

Kategorie
Sklepik

Wieża Babel #2, grafika cyfrowa

Wydruk artystyczny na bawełnianym płótnie, naciągnięty na drewniane krosna malarskie,

  • format 100 x 70 cm cena 490 zł
  • format 40 x 60 cm cena 350 zł
  • Dostawa kurierem  DPD cena 18 zł 

Kategorie
Sklepik

Wieża Babel #1grafika cyfrowa

Wydruk artystyczny na bawełnianym płótnie, naciągnięty na drewniane krosna malarskie, zabezpieczony werniksem

  • format 100 x 70 cm, cena 490 zł
  • format 40 x 60 cm cena 350 zł
  • Dostawa kurierem  DPD cena 18 zł 
Kategorie
Teksty

Wywiad dla Dziennika Polskiego 2011

Artysta owiany jest mitem tajemniczości .który tworzy gdy spłynie na niego wena twórcza.

Tymczasem wena nie przychodzi gdy się nie pracuje. Artysta pracuje w  konkretnej materii rzeźbi, maluje, fotografuje, pisze filmuje, śpiewa. I jak to powiedział mój profesor Damasiewicz należy dmuchać w tę iskrę  nieustannie. Na pewno należy mieć pewien rodzaj wrażliwości w postrzeganiu materii świata by  móc zmaterializować tę iskrę.

Dla mnie w sztuce ważny jest element  zachwytu i poznania : siebie, otaczającego świata,

i żyjących w nim ludzi. To ciągłe pytania i próby odpowiedzi.

 A może same pytania. ???

 W okresie młodzieńczym jest to często bunt i negowanie świata. Wszystko wtedy widziałam dość mrocznie. Z czasem jest  we mnie coraz więcej zachwytu.

To wszystko domaga się wyrażenia w sztuce. W 1996 roku miałyśmy z moją przyjaciółką Marią Gdowik  wystawę w Hamburgu pt. w Poszukiwaniu Utraconego Koloru” pokazywałam tam cykl collage z popiołu i luster. Widz oglądający obraz miał go współtworzyć poprzez własne odbicie jakby uczestniczyć w temacie poruszanym w obrazie. Bardzo lubię ten cykl ale uzmysłowiłam sobie wtedy, iż to, że świat ma swoja ciemną stronę właściwie każdy jego mieszkaniec wie.  Codziennie informują nas o tym media i może nie powinnam już mieć w tym swojego udziału.

Nie tak dawno oglądałam „Dom zły” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego – to dobry, mocny film, ukazujący w sposób nadzwyczaj realistyczny mechanizm zła ale odbiera nadzieję nie pokazuje wyjścia. To tak jak w złym kazaniu kiedy mówi się o grzechu a nie o tym jak z niego wyjść.

Jeżeli mam jakieś plany co do swojej twórczości to chciałabym aby ludzie w tym co robię znaleźli iskrę radości i afirmacji świata .Nawet jeśli nie wszystko będzie w obrazie kolorowe i ładniutkie. Obraz nie musi być kolorowy aby był optymistyczny. Rok temu zrobiłam cykl prac  czarno białych zdjęć  pt „Źródło” i wiele osób znalazło tam ożywczy powiew.

 Największy sukces ?  – kiedyś na otwarciu mojej wystawy prof. Bronisław Chromy powiedział że:„widzę i potrafię to w swoich pracach pokazać”  to wielki komplement ze strony artysty, który tak wiele osiągnął i nie skory jest do pochwał .

Jeszcze większym sukcesem jest dla mnie gdy całkiem nieznana mi osoba, że tak powiem nie z branży odkryje coś w moim obrazie dla siebie.

Nad czym pracuję ?

Od jakiegoś czasu pracuję nad kilkoma cyklami , ciągle zbieram do nich prace ale nie chciałabym zdradzać tytułów. Nie lubię mówić o czymś co jest w trakcie .

Mogę tylko powiedzieć, że są to cykle fotograficzne. Fascynuje mnie odkrywanie tego narzędzia i uzyskiwanie nim efektów malarskich i graficznych  bez użycia phothoshopa . Ludzie często patrzą na moje zdjęcie myśląc że to jest obraz namalowany pędzlem. Zacieranie tych granic jest pociągające.  Zawsze wychodzę od natury aby jak zwykle odkryć złożoność jej form wychodzących z abstrakcji i to staram się uchwycić.

 Dodatkowym plusem  fotografii jest to, że  pracownia jest mobilna i mogę ją mieć przy sobie.

W bieżącym w październiku mam mieć wystawę  , w Warszawie i Myślenicach w Domu Greckim z czego się bardzo cieszę.

Pytasz  czy artyści żyją ze sztuki ? niektórym się zdarza ale najczęściej ze sztuki projektowania graficznego co i tak jest sukcesem. Usiłowałam żyć z czystej sztuki zaraz po ASP ale niestety nawet gdy sprzeda się 2 obrazy na rok nie wystarczy to na utrzymanie  i zapłatę rachunków nie mówiąc już o materiałach do malowania, sztuka  jest dość kosztowną dziedziną.

Kto miał na mnie największy wpływ ?

Niewątpliwie mój licealny nauczyciel Witold Damasiewicz świetny malarz i pedagog.

Jego symboliczny i syntetyczny sposób przekazu w obrazie, postrzeganego świata jest mi bardzo bliski.. Poza tym jest cała plejada malarzy którzy mnie zachwycają a każdy czym innym; Rembrandt, Goya,  Van Gogh, Fra Angelico, Rublow, Matisse ….

Maciej Hołuj Wywiad Dla Dziennika Polskiego 2011

Kategorie
Teksty

FOTOGRAFIE

FOTOGRAFIE-OBRAZY JOLANTY CZERNECKIEJ

Światło wydobywające formę, barwę, przestrzeń.

Przestrzeń – przesycona światłem, które próbuje określić odległe
jej horyzonty. Kiedy indziej ledwie zarysowana punktowym
czasem linearnym źródłem światła.

Barwa – powołana do bytu radośnie rozmalowuje ogród
rzeczywistości.

Forma – wdzięczna za odsłonę, czasem spaja się w refleksję
świetlistą to znów niepodważalnie buduje kompozycję obrazu.

Harmonia między nimi dąży do współzależności, staje się
osobistą wypowiedzią, prowadzi do pierwszych źródeł.

Obraz barwny rozmalowuje rzeczywistość, na chwilę pozbawia
ostrości ku prostszemu wyrazowi.

Czerń i biel swobodnie pulsuje dążąc do większej ekspresji,
głośniejszego brzmienia.

Abstrakcja przenika się z rzeczywistością.

Świat zjawisk z natury dominujących formami abstrakcyjnymi
jakby ciągle spragniony pełniejszej wypowiedzi tego, co rzeczywiste.

Fotograficzne obrazy Jolanty Czerneckiej to próby poszukiwań
kompozycji zharmonizowanej – otwierające przestrzenie różnorodne
z wielobarwną gradacją środków artystycznej wypowiedzi.
Swoiste doświadczenie, jakby znakowanie życiowego szlaku
na drodze ku źródłom.

W. Wasilewski

Kategorie
Teksty

Eden

Wśród chaosu i brudu uprawiasz sad piękny krystalicznie jasny ale i głęboki .tylko 5% materii wszechświata  atomy i molekuły -95% to materia ducha !

Aleks Shkurat

Kategorie
Teksty

CHWILA ŚWIATŁA wstep do katalogu 2011

CHWILA ŚWIATŁA

          Jakiś rower. Żagiel. Kutry i statki przecinające horyzont.

Ciemne sylwetki postaci zanurzone w srebrzystej toni.

Spadające krople ostre jak cięcia. Fala twarda jak skała.

Białe bryzgi – iskry światła.

         Woda, żywioł konkretny i wymykający się uchwyceniu.

Jej chyba jest najwięcej w świecie ziemskich żywiołów.

Płynie z gór i źródeł przez strumienie i rzeki, jeziora i kanały.

Wzbiera w fontannach i wodozbiorach.

Płynie swoimi korytami przez całą historię ludzkości.

W kulturze judeo – grecko – chrześcijańskiej przez którą

jesteśmy formowani, płynie przez Psalmy i karty Biblii.

Przez strony Ewangelii, drogi Proroków i wędrówki Apostołów.

Przez ręce Jana Chrzciciela obmywa głowę Chrystusa.

Za Jego Słowem przemienia się w wino na Godach w Galilei.

Wypływa z Jego boku przebitego na Krzyżu.

Woda symbol wiecznego źródła życia.

           Pokazać przestrzeń morza w monochromatycznym blasku

wydobywającym się z otchłani, gdzie linia jest znakiem cienia

i drogą światła, gdzie fale kreślą draperie nieuchwytnego całunu.

Tego podjęła się Jolanta Czernecka w swojej fotograficznej

opowieści o wodach mórz, potoków, źródeł i strumieni.

Mamy przed oczyma jej spojrzenie na ogrom natury wcześniejszy

niż ziemskie życie i starszy niż ludzkie istnienie.

W jej konfiguracjach zdarzeń widzialnych człowiek i żywioł wody

są złączeni przez ciągłość i trwanie. Zanurzeni w tajemnicy losu,

wędrówki, przemiany i przemijania. Ukazuje nam, że to co widzimy

płynie ze źródeł samej tajemnicy widzenia odsłaniającej czas.

W nieskończonym nurcie falowania światła, gdy widzenie staje się

tworzeniem, a fotografia jego świetlistym śladem.

Teatralna widowiskowość tych fotograficznych przedstawień łamie

granice niezobowiązującego zapisu.

To świadectwo żywiołu w akcie tworzenia.

            Jolanty Czerneckiej fotografowanie cyklu wody,

jak i wcześniejszych cykli pejzaży pełnych gór, drzew i światła

pomiędzy nimi; przestrzeni miejskich zobaczonych w odbiciach

i refleksach, jest budowaniem przekazu zawierającego odczucie mocnego

zachwytu nad niezwykłością istnienia świata w  tajemnicy światła.

Jest w nim też  zdumienie nad niepojętym bezmiarem, przez który światło

rysuje kształt niewypowiedzianego.

Marek Łątkowski

 październik 2011

Kategorie
Prasa

Gazeta Myślenicka nr 41

Spojrzenie Jolanty Czerneckiej

W Galerii Bakałarz Biblioteki Pedagogicznej, 7 grudnia odbył się wernisaż oryginalnej i ciekawej wystawy fotografii artystycznej Jolanty Czerneckiej (na zdjęciu) pt. „Spojrzenie”. Sylwetkę i osiągnięcia artystyczne myśleniczanki Jolanty Czerneckiej prezentowała dyrektor biblioteki Krystyna Łętocha.

Zajmuje się głównie malarstwem i rysunkiem, fotografią i grafiką komputerową oraz aranżacją wnętrz. Jest absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Krakowie oraz Wydziału Malarstwa w Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od 1992 jest menagerem artystycznym i projektantem myślenickiej firmy Logos. W jej bogatym dorobku artystycznym są liczne nagrody, m.in. na Konfrontacjach Młodego Środowiska Krakowskiego i Oficyny Literatów „Rój”, była dwukrotną stypendystką Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz Fundacji Jana Pawła II w Rzymie. Na swoim koncie posiada wiele wystaw indywidualnych, w galeriach m.in. w Oświęcimiu, Krakowie, wielokrotnie w Myślenicach, Hamburgu, Warszawie oraz udział w aukcjach charytatywnych i kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w Polsce, Austrii, Słowacji i na Ukrainie, uczestniczyła także w myślenickich Międzynarodowych Warsztatach Artystycznych.

W Bibliotece Pedagogicznej jest to jej pierwsza wystawa i jak stwierdziła artystka na wernisażu: – Bardzo dobrze czuję się w jej kameralnych wnętrzach. Inspiracją do prezentacji tych fotografii było po części malarstwo i grafika, ale głównie sama natura. Są to jej zdjęcia z podróży m.in. z Rodos, Nowego Yorku, Tunezji, a także z Krakowa i z Myślenic. – Jest to plon mojej pracy z ostatnich 5 lat. Chodzi o to, żeby zbliżyć fotografię do malarstwa. Myślę, że abstrakcyjna forma tych obrazów jest bardzo realistyczna. Sfotografowana natura nie jest przetworzona cyfrowo, wszystko zrobiłam aparatem fotograficznym, a inspirację do fotografii czerpię z tego co widzę – podkreślała Jolanta Czernecka.

Poszczególne fotogramy to: „Kochankowie platanowej alei”, „Brzozowy las”, „Wnętrze ziemi”, „Życie słońce”, „Aleja Grottgera”, „Widok z okna”. Wystawa jest czynna do końca grudnia.
Stanisław Cichoń

Kategorie
Prasa

Święto stworzenia na franciszkańskich krużgankach o. Stanisław Jaromi

Czy można sfotografować światło, życie i wiarę? Czy jest możliwe ukazanie działanie Ducha świętego obecnego tam, gdzie światło, życie i wiara? Warto przekonać się osobiście, oglądając wystawę fotografii Jolanty Czerneckiej, Beaty Bodzioch i o. Jerzego Gogoli prezentowaną na krużgankach krakowskiego klasztoru św. Franciszka z Asyżu. „Prezentowany przeze mnie na wystawie cykl zdjęć jest opowieścią o drodze i dążeniu do światła. Do światła, które JEST niezależnie od tego, jak wielka byłaby ciemność.” – pisze Jolanta Czernecka i zdradza, iż do pracy nad prezentowanym cyklem zainspirowały ją słowa z Ewangelii św. Jana 1,5 „…światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła”.

I ta część wystawy jest najbardziej mistyczna, dotykająca Tajemnicy Początków, aktu gdy Odwieczne Słowo się zmaterializowało i „stała się światłość”. Wrażenie to potęgują słowa modlitwy Symeona Nowego Teologa, które odzyskane ze skarbca naszych duchowych tradycji, brzmią mocno i aktualnie.

„Wiara kierunkuje i motywuje całe nasze życie – wyznaje autorka kolejnych zdjęć Beata Bodzioch – jest rzeczywistością ciemną dla umysłu, nie rodzi się z empirycznych dowodów na istnienie świata nadprzyrodzonego, stąd wymaga walki, cierpienia, prowokuje dyskusje a nawet ośmiesza. Daje jednak dostęp do pełni życia począwszy od teraz.” I udowadnia to pokazując dziesięć potrójnych fotografii osób świadków wiary. Charakteryzuje ich tak: „Są młodzi i uzdolnieni, prowadzący ciekawe życie i nie wstydzący się osobistej wiary w Jezusa Chrystusa Zbawiciela”. Obrazom towarzyszy opis i słowa autorki o wierze w Boga. Oto jedno z jej cudnych wyznań: „Wierzę w wierną Tę Obecność/ młodość moją pełnią Bycia/ Wierzę w Siłę Wzroku Twego/ Boże w Trójcy – sprawco Życia”.

Wśród dwóch artystek, jako trzeci autor, pojawia się profesor teologii, specjalista od duchowości karmelitańskiej o. Jerzy Gogola. Próbuje zresztą usprawiedliwić swoją rolę fotografika; jednak doskonałym wytłumaczeniem są same fotografie – dziesięć zdjęć pt. „Gdzie Duch Święty, tam życie”, który ma wyrażać „ruch od Boga, poprzez działanie w świecie, aż po zaproszenie do wstępowania drogą wiary ku Górze.”
W jego cyklu znajduje się, jedyne na wystawie, zdjęcie z przyrodą żywą, jako tematem głównym, któremu towarzyszą modlitewne słowa o. B. Kucharskiego „Karmisz nas Panie każdego dnia/ Duchem życiodajnej troski/ O wszystko cokolwiek istnieje/ Dając to co jest pokarmem/ Życia i miłości.”
Całość wieńczy zdjęcie świetlistych schodów. „Iść drogą Światła/ Ciągle wzwyż i wzwyż” – czytamy w towarzyszącej refleksji. Warto przyjąć to zaproszenie…

„Gdzie Duch Święty, tam… światło” – fotografie Jolanty Czerneckiej;
„…życie” – fotografie o. Jerzego Gogoli OCD; „…wiara” – fotografie Beaty Bodzioch; krużganki klasztoru franciszkanów, Kraków, czerwiec 2012 (wszystkie cytaty z katalogu wystawy)

o. Stanisław Jaromi

Kategorie
Prasa

Artykuły

Wywiad z MG foto Zobacz pdf

 

 

 

 

Koncert pod oknem papieskim

O godz. 17.15 wysłuchano słów wypowiedzianych 33 lata temu i obwieszczających światu, że metropolita krakowski Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Od wczesnych godzin porannych krakowianie przychodzili pod okno papieskie, modlili się, składali kwiaty i palili znicze.

Dołącz do nas na Facebooku

Niedzielne uroczystości rocznicowe rozpoczęły się przy kościele św. Wojciecha na Rynku Głównym. Tam Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Krakowskiej przeprowadziła ewangelizację. O godz. 15 została odmówiona koronka do Bożego Miłosierdzia.

Kto pyta nie błądzi – odpowiedz na pytania naszych użytkowników

Podczas koncertu pod oknem papieskim teksty Jana Pawła II przypomniała grupa „Poetica” działająca w Ośrodku Kultury Kraków – Nowa Huta, a orkiestra dęta z Zielonek grała pieśni religijne. Spotkanie zakończyła odśpiewana przez wszystkich zgromadzonych przy ul. Franciszkańskiej ulubiona pieśń papieża „Barka”. Organizatorem koncertu był Instytut Dialogu Międzykulturowego im. Jana Pawła II. Czytaj więcej